Kategorie
Blog

Coaching – w poszukiwaniu pracy idealnej

quovadis

Idealna praca… zastanawiasz się jaka jest?

Prawdopodobnie dla każdego będzie inna, ale jak wczoraj wspomniał Jacek Santorski dla Gazety Wyborczej „Polacy chcą pracować w miejscach, w których są obdarzeni szacunkiem”. Nie ma w tym nic odkrywczego – od wielu lat zmiany na rynku pracy zmierzają w tym kierunku. Szeroko ten temat porusza polski biznesmen Andrzej Blikle w swojej „Doktrynie jakości” mówiąc o „motywowaniu godnościowym”.  Potrzeba akceptacji, docenienia jest jedną z najważniejszych potrzeb istoty społecznej. Za co cenimy innych? Za to co robią dobrze, profesjonalnie.

Tylko co ma do tego coaching?

Coaching to jedna z najdoskonalszych metod pozwalających celnie i szczegółowo określić swój zakres profesjonalizmu. Określając swoją profesję  – określasz to, za co inni mogą darzyć Cię szacunkiem. Im większy szacunek wobec Twojego profesjonalizmu, tym więcej inni (pracodawcy, klienci) są skłonni zapłacić za to co oferujesz.

Proste, prawda?

Jeśli mimo tego, że to wszystko wiesz, trudno Ci ruszyć do przodu: czas na spotkanie z coachem lub doradcą zawodowym. Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Później, jeśli będziesz chciał nad tym pracować, sam będziesz zaskoczony rozwojem wypadków.

Działaj. Szukaj. Pytaj.

 zadzwoń lub napisz.

———-

Jacek Santorski dla Gazety Wyborczej w: „Podwyżka czy rozwój?”, 06.10.2015r.

Andrzej Blikle, motywowanie godnościowe

Kategorie
Aktualności

Zarządzanie projektami w firmie

W każdej firmie kiedyś nadchodzi taki moment, kiedy ilość realizowanych projektów rozwija się tak szybko, że osoba zarządzająca wymaga wsparcia swojej działalności przez profesjonalne narzędzia. Jeden z lepszych programów on-line polskich firm to PM Compass z kolei spośród firm zagranicznych przetestowałam Basecamp – bardzo intuicyjny, bogaty w udogodnienia i funkcje dodatkowe.

Oczywiście są to jedynie przykłady. Podstawą decyzji o wyborze jest wstępna analiza potrzeb przedsiębiorstwa.

Kategorie
Blog

Socjologia z Literatką

Na wczorajszym spotkaniu w Literatce sala pękała w szwach! Polecam przyjście na niedzielne spotkania z wrocławskimi socjologami co najmniej pół godziny wcześniej. Brakowało nawet miejsc stojących!!!

O czym mówiły Panie dr Julita Makaro i dr Kamilla Dolińska?

Przedstawiły esencję ze swoich badań nad wielokulturowością Wrocławia. Okazuje się, że nasze miasto nie jest tak wielokulturowe jak by na to wskazywała kampania promocyjna miasta. Przywołały pojęcie „wielokulturowości butikowej” wprowadzone przez Stanleya Fisha, która obejmuje takie zjawiska jak min.: dostępność artykułów z całego świata (przypraw, owoców, art. spożywczych, ubrań, potraw  itd) w sklepach.

Wielokulturowość Wrocławia jest więc w większej mierze mitem, niż faktem. Z drugiej strony coraz częściej jednak zdarza się nam „dotknąć” innych kultur poprzez spotkania bezpośrednie z ich przedstawicielami chociażby na ulicy, kiedy pytają o drogę, w pubie, czy komunikacji miejskiej.

Wyniki badań obu Pań ukażą się niebawem w publikacji pod tytułem „O wielokulturowości monokulturowego Wrocławia”.

Kategorie
Aktualności

Dobre wiadomości dla Dolnego Śląska

Jak wynika z przedstawionych przez Manpower najnowszych badań „Barometr Manpower Perpektyw Zatrudnienia” w województwach dolnośląskim i opolskim obserwujemy najwyższy w Polsce wynik optymizmu pracodawców w zakresie zatrudniania pracowników. Najwyższe prognozy zatrudnienia netto odnotowano w badaniu dla branż:

– instytucje sektora publicznego

– transport/logistyka/komunikacja.

Manpower bada również prognozy zatrudnienia netto w 42 krajach z których większość planuje zwiększenie zatrudnienia (Brazylia, Tajwan, Turcja, Indie) natomiast kraje, mające w perspektywie zmniejszenie zatrudnienia to między innymi: Włochy, Hiszpania, Grecja i Holandia.

Kategorie
Blog

Postawy rodziców a wybory zawodowe dzieci

Dziedziczność, wzorce i więzi rodzinne to czynniki mające najsilniejszy wpływ na naszą osobowość[1]. Środowisko rodzinne modeluje zachowania i zazwyczaj jest źródłem wartości i wzorców na całe życie. Jedną z teorii godnych poznania jest psychodynamiczna teoria Anne Roe, która klasyfikuje postawy rodzicielskie wobec dzieci we wczesnej fazie rozwoju oraz konsekwencje tych postaw w późniejszym życiu zawodowym dzieci.

Anne Roe wymienia trzy postawy rodziców[2]:

  1. Emocjonalna koncentracja na dziecku

postawa nadopiekuńcza (rodzice robią dla dziecka zbyt wiele i nakłaniają je do uległości i zależności)

canstockphoto6140246

postawa zbyt wymagająca (rodzice podkreślają wagę osiągnięć dziecka).

canstockphoto8014855

2. Unikanie dziecka (zaspakajanie potrzeb dziecka w ograniczonym wymiarze lub całkowite odrzucenie)

canstockphoto4774971

3. Akceptacja dziecka.

canstockphoto7176725

Autorka teorii wskazuje związek między:

– koncentracją emocjonalną na dziecku a kształtowaniem się u dziecka nastawienia na ludzi (zawody związane z kontaktem z ludźmi: usługi, biznes, organizacja, kultura, sztuka i rozrywka)

oraz

– postawą unikania lub niepełnej akceptacji a nastawienie na rzeczy w przyszłych wyborach zawodowych dzieci (technologia, natura, nauka).

Postawa nadopiekuńcza jest źródłem apatii i braku inicjatywy dziecka, jego pasywności wobec świata i biernej, wycofanej postawy w stosunku do otoczenia. Dziecko spełnia oczekiwania otoczenia, zgadza się na wszelkie propozycje z zewnątrz, nie wierzy we własne siły, uważa, że inni wiedzą lepiej. Wżyciu dorosłym ustępuje innym, chętnie godzi się na ich pomysły i zazwyczaj nie wychodzi z własną inicjatywą.

Zbyt wymagający rodzice budują w dziecku postawę wyuczonej bezradności (lub odwrotnie: wywołują zachowania prowokacyjne), ograniczają jego wolne wybory poprzez nakazy, zakazy i nadmierną kontrolę. Takie dzieci zaczynają myśleć negatywnie i przestają oczekiwać sukcesów. Raczej przewidują niepowodzenia w każdej aktywności.

Kolejna postawa rodzica: unikanie dziecka – jest źródłem niskiej samooceny dziecka, kompleksu niższości, trudności w kontaktach społecznych i zawodowych a także towarzyszące temu przeżywanie sprzecznych uczuć w stosunku do siebie i innych. Osoby takie są zazwyczaj dobrymi pracownikami ale nie odnoszą większych sukcesów zawodowych.

Najwięcej pozytywnych efektów przynosi akceptacja dziecka. Uczy ona otwartości wobec innych, ich pomysłów i problemów. Dziecko akceptowane łatwiej podejmuje wyzwania, rozwiązuje trudne sytuacje, zna swoją wartość i jest świadome umiejętności i zdolności. Takie dzieci łatwiej wchodzą w życie zawodowe i zdecydowanie lepiej sobie w nim radzą.

W 1956 roku Anne Roe wprowadziła jedną z pierwszych klasyfikacji zawodów, mającą ogromny wpływ na rozwój poradnictwa zawodowego. Podzieliła w niej zawody na osiem grup:

  1. Usługi – świadczone innym ludziom, takie jak: doradztwo, opieka społeczna, ochrona zdrowia.
  2. Biznes  – kontakty gospodarcze typu „twarzą w twarz”, bardzo ważne relacje interpersonalne.
  3. Organizacja – praca w przemyśle, handlu lub administracji; formalny wymiar relacji międzyludzkich.
  4. Technologia – zawody techniczne, produkcja, remont, transport; kontakt z przedmiotami, mniej ważne relacje z innymi
  5. Natura – ważna znajomość technologii, relacje międzyludzkie zdecydowanie mniej ważne; zawody wykonywane na wolnym powietrzu.
  6. Nauka – teoria i zastosowania naukowe, rozwój; możliwe dwa rodzaje relacji z innymi: koncentracja na innych – przekazywanie wiedzy, np.: wykładowca, lub naukowiec w laboratorium – ograniczone relacje
  7. Kultura – zawody związane z edukacją, dziennikarstwem, polityką, językoznawstwem
  8. Sztuka i rozrywka – aktywna twórczość artystyczna, kontakty z większym audytorium

Na kanwie tej klasyfikacji powstało wiele modeli oraz narzędzi do badania zainteresowań i preferencji zawodowych.

Teoria Anne Roe, mimo jej ogromnej roli w historii poradnictwa zawodowego ma jednak jedną podstawową wadę: powoduje, iż często bardzo krytycznie analizujemy poczynania naszych rodziców pomijając czynniki kulturowe i społeczne. Pamiętajmy więc, że wchodząc w dorosłe życie zaczynamy sami ponosić odpowiedzialność za jego przebieg i możemy je modyfikować.

 „Jeśli mamy być razem szczęśliwi, musimy skończyć kurs wybaczania i zapominania.”

 John Dresch


[1] zespół względnie trwałych cech lub dyspozycji psychicznych danej osoby, różniących ją od innych ludzi

[2] Paszkowska – Rogacz Anna, Psychologiczne podstawy wyboru zawodu, Warszawa 2003, str. 67

[3] Opisy postaw rodziców opracowano na podstawie: Paszkowska – Rogacz Anna, Psychologiczne podstawy wyboru zawodu, Warszawa 2003 oraz szkolenia „Planowanie własnej kariery zawodowej” Akademii PARP

Kategorie
Blog

Zmiana

„Ten, który stale jest szczęśliwy musi się często zmieniać”

Konfucjusz

„Zmiany zachodzą tylko wtedy, gdy idziemy pod prąd,

kiedy robimy coś całkowicie wbrew wszystkiemu, do czego przywykliśmy.

Paulo Coello

„Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie”

Ghandi

„Wykorzystaj każde nieoczekiwane rozczarowanie”

John Krumboltz & Al Levin

Słowa nieżyjącego już, profesora Wojciecha Sitka: „jedyne co teraz jest pewne – to zmiana” obijały się echem po murach Uniwersytetu Wrocławskiego już kilkanaście lat temu. Teraz jest to truizm, nie wywołujący w nikim  zdziwienia.

Jednak zmiana bywa wciąż dla ludzi trudna. Mamy bowiem „w sobie naturalną skłonność do odbudowywania tego co było dawniej, czy do kontynuowania przerwanej drogi. Nie ma innej rozsądnej drogi niż zapomnieć o tym, co wcześniej było normalne i zaakceptować to, co jest nową normalnością.”[1]

Tym trudniej to zrobić, im mniej było się na nią przygotowanym i im mniej się o niej wiedziało. Rozmawiając o zmianie, oswajamy ją i nabywamy do niej większego dystansu. Możemy ocenić swoje nowe położenie bez niepotrzebnego poddawania się emocjom

Czego potrzebujemy by chcieć zmiany w swoim życiu?

– wiedzy o sobie, o problemie, o ryzyku i szansach jakie mogą w związku ze zmianą powstać;

– poczucia własnej wartości (jedynie ktoś, kto uważa się za wartego uwagi, może stanąć w konflikcie z tym, co sam robi);

– kompetencji (poczucia bycia zdolnym do robienia tej nowej rzeczy);

– poczucia własnej wydajności (poczucia, że udało nam się kiedyś coś osiągnąć, umiejętność przypisywania sobie sukcesu);

– poczucia wolności wyboru (decydowania o sobie).

Te pięć elementów[2] daje nam przekonanie o byciu zdolnym do zmiany samego siebie.

Dlaczego to takie ważne by oswoić zmianę?

Ponieważ nasza ścieżka zawodowa bywa coraz częściej przygotowaniem do samozatrudnienia, które „staje się opcją najbardziej niezbędną w planach życiowych każdej odpowiedzialnej życiowo jednostki”[3] Jednym słowem: znalezienie w sobie czegoś potrzebnego innym ludziom, co będziemy robić z satysfakcją i zaangażowaniem a oni będą chcieli za to zapłacić.

Gdzie szukać zatem bezpieczeństwa i stabilizacji?

W samym sobie. Jasny obraz siebie, głęboka samoświadomość pozwalają nam na elastyczną zmianę tzw.: zawodów w ramach naszych predyspozycji i kompetencji; dostosowywać owoce swojej pracy do potrzeb innych, czyli po prostu oferować produkt na który jest aktualnie popyt na rynku.

Zarządzanie zmianą i ryzykiem

Lubisz myśleć czasem „co by było gdyby?” Jeśli tak, to właśnie używasz jednego z modeli zarządzania ryzykiem: analizy Monte Carlo. Takie refleksje sprawiają, że przygotowujesz swój mózg na coś co się dopiero wydarzy, zawczasu określając możliwe rozwiązania i swoją na nie reakcję.

Im więcej  wiemy o przedmiocie zmiany i rodzaju związanego z nią ryzyka (zagrożenie lub szansa) tym lepiej potrafimy tym procesem zarządzać.

canstockphoto2853067

[1]Piper, D., Murphey, C., 90 minut w niebie, Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, Radom 2011
[2]Opracowane na podstawie: Wilczek-Rużyczka, E. i Czabanowska K. (red.), Jak motywować do zmiany zachowania?, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2010, str. 66
[3] Bańka. A., Otwartość na nowe formy doświadczania pracy i codzienności a procesy integracji osobowości, w: Gerlach R. (red.), Praca człowieka w XXI wieku. Konteksty – wyzwania – zagrożenia, Wydawnictwo Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego, Bydgoszcz 2008, str. 65
[4] PRINCE2TM – Skuteczne zarządzanie projektami, TSO, Londyn 2010

Kategorie
Blog

Listopad z dyscypliną emocjonalną I

 

Dzień Życzliwości

21 listopada 2012 Biuro Promocji Miasta Wrocławia po raz siódmy organizuje akcję promocyjną Dzień Życzliwości. Znajdź się wśród ludzi życzliwych. Listopad jest więc od lat w stolicy Dolnego Śląska miesiącem poświęconym propagowaniu pozytywnych emocji. O tym jaką mają moc oddziaływania przekonali się  w wakacje również mieszkańcy Warszawy przemieszczający się komunikacją miejską (o wesołym kierowcy autobusu głośno było w sierpniu tego roku[1]).

Oczywiście wrocławska inicjatywa ma na celu zachęcenie nas do życzliwości na co dzień a nie tylko jednego listopadowego dnia. Warto sobie o tym przypominać i przekazywać „wirus” życzliwości najczęściej jak się da. Jest to też doskonały przyczynek do przemyśleń na temat własnego życia emocjonalnego.

Trochę historii emocji

W XIX wieku William James, amerykański psycholog i filozof był zdania, że emocji „właściwie nie da się opisać”[2], później jednak nastąpiła eksplozja badań nad emocjami: zauważono, że „są one istotnym elementem systemu motywacyjnego człowieka, który wyznacza kierunek jego zachowania się”[3]  Wiele miejsca w publikacjach naukowych poświęcono całemu wachlarzowi negatywnych emocji takich jak złość, zawiść, zazdrość, lęk, nieśmiałość… Dopiero pod koniec XX wieku[4], twórca nurtu nazywanego obecnie psychologią pozytywną, Martin Seligman, zwrócił uwagę świata nauki na marginalizowanie ludzkich zalet oraz uznawanie ich „za zachowania uboczne, za złudzenia i za obrony, podczas gdy ludzkie słabości – chciwość, lęk, żądza, egoizm, strach, gniew, depresja były uważane za autentyczne”[5]

Seligman wprowadził równowagę w badaniach nad emocjami, pokazał wielowymiarowość człowieka, ważność jego zalet i cnót. Mimo krytyki zainicjowanej przez niego psychologii pozytywnej[6], Seligman wpisuje się w nurt poszukiwań nad nowym porządkiem społecznym, poszukiwania wartości, pytań o sens i jakość istnienia nowoczesnego człowieka.

Definicja emocji

Emocja, jest to „silne uczucie, wzruszenie, podniecenie, wzburzenie, przejęcie się czymś”[7], na emocje składają się „procesy poznawcze, pobudzenie fizjologiczne, wzorce ekspresji i tendencje do działania”[8], występują w nich zatem czynniki zarówno psychiczne (myśli) jak i fizyczne (doznania, jakie wywołują w ciele – ich umiejscowienie, natura, intensywność).

Emocje negatywne i pozytywne

Pozytywne emocje odczuwamy jako przyjemne (radość, miłość, szczęście) a negatywne są dla nas nieprzyjemne (strach, zawiść, wstręt)[9]. Seligman podkreśla, że walencja (znak pozytywny lub negatywny) emocji ma ogromne znaczenie dla jakości naszego życia. Naukowiec zachęca do panowania i kierowania nimi dla własnego dobra, bowiem „optymiści żyją dłużej”[10], ludzie szczęśliwi są zdrowsi, mają daleko bardziej „bogate i udane życie towarzyskie”[11], a także „kiedy jesteśmy szczęśliwi, mniej skupiamy się na sobie, bardziej lubimy innych i chcemy się dzielić szczęściem nawet z obcymi. Natomiast kiedy jesteśmy przygnębieni, stajemy się nieufni, zamykamy się w sobie i defensywnie koncentrujemy na naszych potrzebach. Myślenie tylko o sobie jest bardziej charakterystyczne dla smutku niż dla dobrego samopoczucia”[12]

Każdy z nas mógłby podać wiele przykładów pozytywnych, ale i negatywnych emocji i ich następstw dla naszego samopoczucia. Na kolejnych listopadowych spotkaniach z dyscypliną emocjonalną będziemy starali się zapanować nad nimi, by 21 listopada Wrocław stał się prawdziwie pozytywnym i życzliwym miejscem. Tak życzliwym, że naładuje nas pozytywnym nastawieniem do następnego listopada.

Tymczasem proponuję bliżej poznać siebie i swoje emocje. Zapraszam do krótkiego testu skali afektywności chwilowej.

SKALA POZYTYWNEJ AFEKTYWNOŚCI I NEGATYWNEJ AFEKTYWNOŚCI CHWILOWEJ[13]

Przeczytaj słowa opisujące różne uczucia i emocje. Zaznacz właściwą odpowiedź w wolnym miejscu obok każdego z tych słów. Wskaż, w jakim stopniu czujesz się tak w tej chwili.

1 – bardzo mało lub w ogóle nie,  2 – trochę,  3  – umiarkowanie, 4 – dość znacznie, 5 – bardzo

  1. zainteresowany ___                             11. rozdrażniony ___
  2. przygnębiony ___                                12. czujny ___
  3. podekscytowany ___                           13. zawstydzony ___
  4. zmartwiony ___                                  14. zainspirowany ___
  5. silny ___                                             15. nerwowy ___
  6. winny ___                                            16. zdecydowany ___
  7. wystraszony ___                                  17. uważny ___
  8. nieprzyjazny ___                                 18. sfrustrowany ___
  9. entuzjastyczny ___                              19. aktywny ___
  10. dumny ___                                          20.   bojaźliwy ___

A teraz podlicz wyniki.

Afektywność pozytywna                      Afektywność negatywna

1. ___                                                            2. ___

3.  ___                                                           4. ___

5. ___                                                            6. ___

9. ___                                                            7. ___

10. ___                                                         8. ___

12. ___                                                         11. ___

14. ___                                                         13. ___

16. ___                                                         15. ___

17. ___                                                         18. ___

19. ___                                                         20. ___

Razem                     ______                                                        ______

Otrzymasz dwie liczby od 10 do 50 określające Twoje natężenie afektywności pozytywnej i afektywności negatywnej.

Są ludzie, którzy mają przez całe życie wysoki poziom pozytywnych emocji, czują się wspaniale a dobre rzeczy dają im mnóstwo przyjemności i radości. Inni z kolei przez większość czasu w ogóle nie czują się wspaniale, nie czują się nawet dobrze. Większość z nas jednak mieści się między tymi skrajnościami.

Ważne jest, by mieć świadomość swojej strefy emocjonalnej i w przypadku znajdowania się bliżej „chłodnej” strefy, starać się w życiu zbliżać i korzystać z ciepła pozytywnych emocji. „Optymizm [bowiem] chroni przed depresją, zapewnia lepsze zdrowie fizyczne i wyższe osiągnięcia, być może za cenę nieco mniejszego realizmu”[14] – pisze Seligman. Przyznaj jednak, że „bardzo realnie rzecz biorąc”;) wszystkie największe wynalazki ludzkości miały w fazie koncepcyjnej więcej w sobie pozytywnego myślenia autora niż realizmu. Wyboru, do jakiego stopnia chcemy być pozytywni i jak będzie wyglądał nasz realizm, dokonujemy sami. Ważne, żeby to był NASZ WYBÓR.

Za tydzień zajmiemy się pojęciem dyscypliny i jej związku z emocjami. Zapraszam!


[1] Podobny przypadek opisywał Goleman w „Inteligencji emocjonalnej”,Media Rodzina, 1997

[2] Cwalina W., Emocje, czyli opis skał na farmie w New Hampshire, w Błachnio A. i Przepiórka A. (red.), Bliżej emocji II, Wydawnictwo KUL, Lublin 2008, s.11

[3] ibidem, s.12

[4] Pierwszy dzień życzliwości na świecie ustanowiono w 1973 roku jako World Hello Day, źródło: http://dzienzyczliwosci.pl/ z dn. 8.11.2012r.

[5] Cwalina W., Emocje, czyli opis skał …, s.13

[6] m.in.: Tucholska K. i Gulla B., Psychologia pozytywna – krytyczna analiza koncepcji, Studia z psychologii w KUL, Tom 14, Wyd. KUL, Lublin 2007, s. 107-131

[7] Dunaj B., Popularny słownik języka polskiego, Wydawnictwo WILGA,  2001

[8] Łosiak W., Psychologia emocji, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2007, str.15

[9] ibidem, str.38

[10] Seligman M.E.P, Prawdziwe szczęście, Media Rodzina, Poznań 2005, str.65

[11] ibidem, str.68

[12] Ibidem, str.69

[13] Źródło: Seligman M.E.P, Prawdziwe szczęście, str.56

[14] ibidem, str.176