Kategorie
Blog

Dlaczego różnie reagujemy na zamknięcie w domach?

jedni lubią pracować zdalnie inni nie – dlaczego?

Prawdopodobnie każdy z nas ma w swoim otoczeniu przykłady ludzi, którym trudno jest ukryć zadowolenie z możliwości, jakie otworzyły się w 2020 roku. Chwalą sobie mniejszy tłok w tramwaju, możliwość widzenia się z rodziną więcej niż dwie godziny w dniu roboczym, brak konieczności rozmów „o niczym” z napotykanymi w pokoju śniadań kolegami z działu obok, skupienie na jednej czynności na raz, niezwykły rozwój wszelkich narzędzi służących rozwojowi abstrakcyjnego myślenia i jego prezentacji. Spotkań on-line. Ciszy. Pracy w spokoju.

Prawdopodobnie każdy z nas ma również w otoczeniu przykłady osób cierpiących z braku… ludzi. Braku uścisku rąk na powitanie, spojrzenia, gestów, możliwości wyrażania siebie całym ciałem, ploteczek w pokoju śniadań, dyskusji zespołu w sali konferencyjnej, czy spontanicznej rozmowy z kolegą siedzącym przy biurku obok. A po pracy: radosnych spotkań z uśmiechniętymi ludźmi w pachnących kawą i czekoladą kawiarniach, w restauracjach z pysznym jedzonkiem i winem, w kinach, w których po seansie można podyskutować o niuansach obejrzanego filmu.

Wszelkie podziały i generalizacje zawsze obarczone są wysokim ryzykiem błędu. Nie traktuj zatem tego wpisu jako prawdy objawionej, raczej zabawę, w trakcie której możesz dowiedzieć się czegoś więcej o sobie i innych. Uwzględniam w nim dość wąski aspekt wielowymiarowego zjawiska jakim są skutki pandemii w życiu społecznym: ludzi pracujących na etacie w firmach i instytucjach, dla których rozprzestrzenianie się wirusa nie wpływa dotkliwie na codzienną działalność (czasem zmienia się forma i narzędzia, ale zadania są realizowane). Nie wspominam tu o firmach, w których ze względu na wprowadzone ograniczenia przeżywają niezwykle trudny, czasem tragiczny okres. Pomijam też organizacje, które na obecnej sytuacji mocno korzystają.

Wróćmy zatem do różnic w przeżywaniu ograniczenia w normalnej (dla kogo?) rzeczywistości oraz podejścia do pracy zdalnej. Na początku 2020 roku polecono mi do przeczytania książkę opisującą stary jak świat podział ludzi na typy temperamentu: sangwinik, choleryk, flegmatyk i melancholik. Badaniami temperamentu zajmowało się wielu światłych ludzi w dziejach ludzkości. Jako pierwszego wymienia się Hipokratesa, ojca medycyny. Od niemal 2400 lat podział ten inspiruje kolejnych badaczy i twórców narzędzi mających wspierać naszą świadomość.

Poszukując dalej informacji na ten temat natknęłam się na darmowe testy badające nasz typ temperamentu oraz narzędzia płatne. Obie listy zamieszczam poniżej. Przebadałam jednym z nich, w formie zabawy, wielu moich znajomych i niektórych w rodzinie i sprawa podejścia do pracy zdalnej zaczęła się klarować.

Będący na dwóch przeciwległych biegunach sangwinik i melancholik to (oczywiście w olbrzymim uproszczeniu) przykłady osób diametralnie różnie radzących sobie z obecną sytuacją. Sangwinik odcięty od ludzi, którzy mogą go widzieć, podziwiać, doceniać i słuchać przeżywa ciężkie chwile. Melancholik – wreszcie może zająć się swoim skomplikowanym życiem wewnętrznym, do którego innych potrzebuje w zakresie raczej ograniczonym do inspirowania, wyjaśniania i techniczno-powszedniego zajmowania się rzeczywistością. To, w dużej mierze jest do załatwienia on-line.

Normalność dla sangwinika, flegmatyka i choleryka to niekoniecznie optymalne środowisko dla melancholika, zazwyczaj cichego, chowającego się przed rozkrzyczanym towarzystwem. Flegmatyk lubi kiedy jest miło, lubi towarzystwo i świetnie potrafi zadbać o dobrostan otaczających go ludzi (człowiek jest najważniejszy). Choleryk jest mistrzem efektywności, pracowitości, klarownego trafiania w punkt, organizowania pracy w grupie i doprowadzania spraw do końca (najważniejszy jest cel i wynik). Wraz z pomysłowym sangwinikiem (życie to dobra zabawa), potrafiącym wprowadzać z lekkością wszelkie innowacje, stanowią zdecydowaną większość i to dzięki nim w dużej mierze istniejemy jako społeczeństwo. Melancholicy (żarcik:) umarliby z głodu oddając się fascynującym czynnościom układania, porządkowania i analizowania swojego świata. Te prace porządkujące, systematyzujące wspierają realizacje celu choleryka, inspirują sangwinika i oszczędzają pracy flegmatykowi. Kiedy to piszę rośnie we mnie wdzięczność, że w rzeczywistości nie istnieją typy idealne i każdy z nas łączy w sobie minimum dwa z nich, a najczęściej trzy w różnych konfiguracjach procentowych.

To, co u mnie wydarza się dzięki książkom poświęconym ludzkiej naturze, to większe zrozumienie dla odmienności. Jesteśmy różni, i wzajemnie sobie potrzebni.

Przykładowa literatura i linki:

Florence Littauer Osobowość plus

Jan Strelau Psychologia temperamentu

Thomas Erikson Otoczeni przez idiotów

Gabriele Dietrich Typologia osobowości, czyli słów kilka o cholerykach i innych temperamentach

https://swps.pl/strefa-psyche/blog/relacje/16988-temperament?dt=1612088498876 źródło z dn.31.01.2021 r.

Niektóre z darmowych narzędzi do badania temperamentu (nie zawsze doskonałe, ale wybrałam dwa moim zdaniem najlepsze):

http://traugutt.net/lo/temperament/kwestionariusz.php

https://www.pracowniatestow.com/testy/fill-out,typy-hipokratesa-galena-21.html

http://www.logos.warszawa.pl/test/

Niektóre z płatnych narzędzi do badania temperamentu:

EAS – Kwestionariusz Temperamentu EAS

FCZ-KT – Formalna Charakterystyka Zachowania – Kwestionariusz Temperamentu

PTS – Kwestionariusz Temperamentu PTS

Inne płatne, oparte na podziale na 4 typy (różnie jednak te typy nazywając, no typy myślenia, typy osobowości):

https://fris.pl/poznaj

https://disc-polska.pl/disc/