Kategorie
Blog

Nowe technologie a rynek pracy

Technologia przyszłości i praca

Nikt nie wie, co przyniesie przyszłość, ale można z dużym prawdopodobieństwem określić potencjalne szanse i zagrożenia, które będą kształtować nasze życie za kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. Artykuł ten powstał w celu analizy wpływu rozwoju technologii na rynek pracy w najbliższej przyszłości. Przedstawia rozważania na temat nowych zawodów i zmian dotyczących życia zawodowego w kolejnych dekadach. W tekście znalazły się także przemyślenia dotyczące generalnego kierunku, w jakim zmierza nasza cywilizacja.

Technologia a bezrobocie

Inżynieria, przemysł, medycyna, komunikacja, to dziedziny, które stały się podstawą rozwoju cywilizacyjnego współczesnego człowieka. Obecnie technologia otacza nas z każdej strony. Rozwój, jakiego dokonaliśmy przez ostatnie stulecia, sprawił, że przeciętny człowiek żyje dłużej oraz znacznie wygodniej niż nasi przodkowie. Jeszcze kilka lat temu wiele osób uważało ekspansję technologii za główny czynnik wpływający na wzrost bezrobocia.

W przeszłości rewolucja przemysłowa wpłynęła na zmianę ekonomii rolniczo-rzemieślniczej w gospodarkę opartą na masowej produkcji dóbr i mechanizacji procesów wykonywanych ówcześnie siłą ludzkich mięśni. Podobny proces następuje obecnie, w czasach rewolucji informatycznej, z tą różnicą, że nie zmieniamy jedynie rodzaju pracy fizycznej, a rozwijamy dziedziny gospodarki wymagające pracowników umysłowych. Przemysłowy model rynku zastępują usługi. Fizyczne wymagania i zdolności manualne wypierane są przez umiejętność analitycznego myślenia, obsługi programów komputerowych, komunikatywność oraz współpracę z innymi i zarządzanie różnorodnością.

Czasy, w których żyjemy, charakteryzują się dużym tempem zmian. Wiele osób twierdzi, że postęp komputeryzacji i automatyzacji jest największym problemem obniżającym zapotrzebowanie na nowych pracowników. Ludzie ci nie biorą jednak pod uwagę długoterminowej perspektywy i szans, jakie niosą ze sobą techniczne nowości. Gdyby nie rozwój technologii, wiele obecnie kwitnących branż nie istniałoby wcale.

Faktem jest, że wprowadzanie nowych technologii może powodować likwidację niektórych stanowisk pracy, lecz są to zazwyczaj lokalne, ograniczone w czasie, wydarzenia, a nie skutek globalny. Pewne umiejętności stają się zbędne na rynku, ale też pozwala to na rozwój nowych branż oraz zawodów, które jeszcze kilka lat temu nie istniały. Z upływem czasu coraz trudniej utrzymać się na rynku osobom lub firmom, które nie wprowadzają zmian i nie rozwijają swoich technologii lub swojego know-how. Można bardzo mocno ująć to w bezkompromisowym cytacie „adaptuj się lub giń”, który ukazuje konieczność ciągłego rozwoju kompetencji i zdobywania nowych umiejętności. Czy można stwierdzić, że poziom rozwoju, jaki osiągnęliśmy, jest wystarczający i zakazać twórczym umysłom wykorzystywać swój potencjał? Czy negatywny wpływ zmian na pewne grupy społeczne lub zawody, jest argumentem do rezygnacji z działania w kierunku pozytywnych zmian na jakość życia społeczeństw globalnie? Czy zatrzymanie postępu w ogóle jest możliwe? Czy tego chcemy?

„Technologiczne bezrobocie” może być postrzegane jako okazja do dalszego rozwoju społeczeństwa, o ile każdy z nas będzie miał tę świadomość. Niestety często, kiedy jesteśmy zajęci pracą, zapominamy o uaktualnianiu swojej wiedzy. Zazwyczaj, kiedy „wypadamy z rynku” postrzegamy swoją sytuację jako nieszczęście. Żałujemy, że nie uczyliśmy się języków obcych, że nie założyliśmy dobrej strony internetowej swojej firmy, że nie zrobiliśmy jej restrukturyzacji, prawa jazdy, matury czy innych uprawnień. Dobrze jest zatem podnosić swoją rynkową wartość, zanim staniemy się mało konkurencyjni, ale nawet kiedy już „mleko się wyleje”, jest to okazja do odebrania tej życiowej lekcji i potraktowania jej konstruktywnie. Wiele wynalazków i urządzeń, które ułatwiają nam codzienne życie, a nawet często je ratują, nie powstałoby, gdyby życie naszych przodków zdominował strach przed zmianą oraz rozwojem. Odrzucenie w przeszłości postępu spowodowałoby, że większość z nas musiałaby troszczyć się codziennie o zaspokojenie podstawowych potrzeb. Możliwość swobodnego alokowania naszego czasu dał nam dopiero rozwój technologii i mechanizacja rolnictwa, która uwolniła od fizycznej pracy olbrzymie zasoby ludzkie. Kontynuowanie drogi rozwoju jest nie tylko konieczne, jak mówi bowiem cytat Johanna Wolfganga Goethego „kto nie idzie do przodu, ten się cofa”, ale może być też przyjemne, jeżeli tak zdecydujemy.

Zawody przyszłości

Ciągły rozwój społeczeństwa i technologii powoduje nieustanne zmiany na rynku pracy. Pracodawcy poszukują pracowników posiadających nowe umiejętności oraz kompetencje. Rozwijają się nowe segmenty rynku, w których powstają stanowiska wymagające od kandydatów dużej elastyczności, zdolności logicznego myślenia i chęci ciągłej nauki. Maleje popyt na niewykwalifikowaną siłę roboczą i osoby do prostych prac biurowych. Zwiększa się natomiast zapotrzebowanie na specjalistów, którzy jednocześnie dobrze radzą sobie ze zmianami.

Idealnym przykładem tego trendu jest branża informatyczna. Nieustanny rozwój sprzętu komputerowego, coraz większa ilość gromadzonych i przetwarzanych danych oraz powszechna komputeryzacja wszystkich możliwych obszarów naszego życia sprawiają, że popyt na absolwentów kierunków informatycznych rośnie. Praca w IT jest także jedną z najlepiej opłacanych na rynku. Wśród ogłoszeń pracy da się zauważyć ogromne zapotrzebowanie na pracowników z doświadczeniem w obszarze oprogramowania: programistów, projektantów, testerów. Rozwój Internetu wiąże się także ze wzrostem popytu na administratorów sieci. Komputer stał się niezbędnym narzędziem pracy, dla dużej części rynku. Spowodowało to, że duże firmy zatrudniają osoby do zarządzania sprzętem, systemami, oprogramowaniem, które świadczą wsparcie techniczne dla pozostałych pracowników. Coraz większą część naszego życia spędzamy w świecie wirtualnym. Sprawia to, że codziennie generujemy olbrzymie ilości nowych danych (tzw. big data). Informacje te przechowywane są w bazach danych, a ich przetwarzanie coraz częściej wymaga zatrudnienia specjalistów zajmujących się ich zarządzaniem i analizą. Wiele przedsiębiorstw polega na zatrudnionych analitykach w celu lepszego poznania własnych klientów oraz rynku, co pozwala zdobyć przewagę konkurencyjną. Mimo rosnącej oferty edukacyjnej w zakresie informatyki coraz więcej firm zgłasza problemy ze znalezieniem odpowiednich kandydatów. Okoliczności te świadczą o rosnącej wartości umiejętności i wiedzy związanej z branżą ICT (teleinformatyka, od ang. information and communication technologies) oraz ogromnym potencjale rozwojowym.

W kilku ostatnich dekadach silnemu rozwojowi ulegał także sektor finansowy. Jego ekspansję można zaobserwować najłatwiej na podstawie zwiększających się udziałów branży finansowej w PKB. Jest to trend globalny, który jest widoczny szczególnie w rozwijających się krajach. Także w Polsce zwiększa się liczba korporacji finansowych, które ze względu na niższe koszty pracy i dostępność wykształconej kadry, rozwijają w naszym kraju centra usług współdzielonych oraz outsourcing operacyjny. W najbliższej przyszłości nie zabraknie więc pracy dla specjalistów z branży finansowej, ekonomistów, analityków. Wiele firm poszukuje także doświadczonych managerów finansowych i specjalistów od inwestycji, którzy byliby w stanie zarządzać zgromadzonymi nadwyżkami kapitału.

Informatyka i finanse nie są jedynymi dziedzinami, które posiadają duży potencjał rozwojowy. Innowacyjność cechuje także branżę chemiczną, biotechnologiczną i medycynę. Rozwój tych segmentów gospodarki oznacza popyt na specjalistów posiadających dużą wiedzę z zakresu chemii oraz biologii. Pracowników poszukują przede wszystkim koncerny farmaceutyczne, instytuty badawcze i różnego rodzaju firmy produkcyjne. Na świecie prowadzone są rewolucyjne badania, których wyniki znajdą szerokie zastosowanie w różnych dziedzinach życia. W przyszłości niezbędne będą osoby umiejące opracować produkty z wykorzystaniem nowych technologii oraz wdrożyć innowacyjne procesy produkcyjne. Coraz lepiej rozumiemy też prawa rządzące zjawiskami w skali mikro, dlatego nie trudno sobie wyobrazić przyszłość, która będzie opierała się na nanotechnologii oraz nanobiotechnologii. Rozwój tych dziedzin wymagał będzie zupełnie innych umiejętności od inżynierów jutra.

Od wielu lat bardzo popularnym kierunkiem studiów jest zarządzanie. Spowodowało to, że absolwenci myślący o karierze na stanowisku kierowniczym, często mają problemy ze znalezieniem pracy. Jednak pewna grupa specjalistów po tym kierunku jest i nadal będzie poszukiwana. Coraz silniejsze podejście projektowe do realizacji celów przedsiębiorstw powoduje niesłabnący popyt na profesjonalistów w dziedzinie zarządzania projektami. Oczekuje się od nich przede wszystkim umiejętności kontroli budżetów oraz zwiększania wydajności przy jednoczesnym ograniczaniu kosztów. Poszukiwani są także specjaliści od zarządzania jakością oferowanych produktów i usług, która coraz częściej staje się głównym czynnikiem wyboru dla konsumentów. W dziedzinie zarządzania następuje coraz większa specjalizacja. Rewolucja informacyjna powoduje duże zmiany w sposobie zarządzania przedsiębiorstwami ze względu na rosnącą komplikację struktur i złożoność rynku. Wzrasta zapotrzebowanie na osoby zarządzające procesami, bezpieczeństwem, planowaniem strategicznym, czy wiedzą.

Z upływem czasu ludzie wykorzystują coraz większe ilości surowców naturalnych, takich jak paliwa kopalne (ropa, węgiel, gaz ziemny), czy metale. Malejące zasoby surowców energetycznych, wzrost stężenia dwutlenku węgla i pyłów w atmosferze oraz zmiany klimatyczne sprawiają, że coraz częściej sięgamy po tak zwane zielone technologie. Przyszłość stoi zatem otworem przed osobami pracującymi w ekologicznych branżach. Praca będzie czekała na specjalistów w branży energetycznej, szczególnie w dziedzinie produkcji energii ze źródeł odnawialnych. Zmiany czekają przemysł petrochemiczny i motoryzacyjny, które będą szukały alternatywnych rozwiązań dla tradycyjnych paliw. Malejące zasoby surowców spowodują rozwój branży zajmującej się odzyskiwaniem surowców wtórnych oraz recyklingiem. Już teraz można zaobserwować coraz większe zainteresowanie ekologicznymi produktami i usługami. Coraz większą popularnością cieszy się przede wszystkim żywność ekologiczna wytwarzana w naturalny sposób. W przyszłości nie zabraknie pracy dla rolników i producentów spożywczych, chociaż będą oni musieli zmodyfikować swoje podejście do masowej produkcji, stawiając przede wszystkim na jakość.

Rewolucja informacyjna, która nastąpiła w dużej mierze dzięki komputeryzacji i rozwojowi Internetu, przyśpieszyła zmiany zachodzące w globalnym systemie ekonomicznym. Z każdym rokiem zwiększa się udział działalności usługowej w PKB większości państw. Postępująca automatyzacja przemysłu sprawia, że maleje popyt na pracę w firmach produkcyjnych. Rośnie natomiast zapotrzebowanie na pracowników w sektorze usługowym. Szczególnie szybko rozwija się handel. Pracodawcy poszukują głównie sprzedawców, przedstawicieli handlowych oraz osób doświadczonych w obsłudze klientów. Rozwój usług, ogólny stan gospodarki i rosnąca konsumpcja sprzyjają także osobom rozważającym prowadzenie własnej działalności gospodarczej. Niektórzy przewidują nawet, że w przyszłości większość ludzi będzie funkcjonowała na rynku pracy w ramach własnej firmy, a etatowi pracownicy staną się mniejszością.

Tempo życia w ostatnich dekadach sprawia, że coraz poważniej podchodzimy do roli wypoczynku, co powoduje wzrost przeznaczanych nań środków. Fakt ten sprawia, że branża turystyczna przeżywa rozkwit. Niezwykłe walory Polski są coraz częściej doceniane zarówno przez turystów krajowych, jak i zagranicznych. Dlatego w przyszłości popyt na pracowników w turystyce oraz hotelarstwie utrzyma się na wysokim poziomie. Rozwijać będzie się także agroturystyka związana silnie z pragnieniem zdrowszego, bardziej naturalnego życia, często niedostępnego dla przeciętnego mieszkańca miasta.

Wysoki wpływ na strukturę rynku pracy będą miały zmiany demograficzne. Jeżeli w przyszłości utrzymają się trendy związane ze starzeniem się społeczeństwa, drastycznie wzrośnie zapotrzebowanie na różne profesje medyczne, opiekuńcze, rehabilitacyjne itp. Już obecnie odczuwalne są braki lekarzy wielu specjalności. Wymagania dotyczące systemu opieki zdrowotnej wzrosną wraz ze zmieniającą się strukturą demograficzną ludności oraz częstszym występowaniem chorób cywilizacyjnych. Rozwijać będą się także zawody związane z szeroko pojętą profilaktyką i aktywizacją osób w wieku poprodukcyjnym. Trendy demograficzne w krajach rozwiniętych sugerują także konieczność wydłużenia okresu aktywności zawodowej. Czekają nas innowacje oraz rozwój w obszarach związanych z naszym zdrowiem, które spowodują wydłużenie życia i poprawę jego jakości. Branże te rozwijają się bardzo dynamicznie i są szansą na zatrudnienie dla wielu błyskotliwych naukowców.

Negatywny wpływ na trendy demograficzne ma także fakt, że coraz więcej osób decyduje się, często kosztem posiadania dzieci, na opiekę nad czworonogami oraz innymi pupilami, darząc je uczuciem i uwagą. Zachowanie to staje się jednocześnie podstawą do rozwoju nowych miejsc pracy. W Polsce podobnie jak na świecie rozwija się rynek produktów oraz usług dla zwierząt. Coraz częściej poszukiwani są specjaliści od tresury, opieki, oraz pielęgnacji. W przyszłości nie zabraknie też pracy dla weterynarzy.

Okazją do zatrudnienia i zdobycia nowych kwalifikacji stają się także zmiany w zakresie konsumpcji mediów. Coraz mniej osób korzysta z telewizji i prasy jako głównego źródła informacji lub rozrywki. Zwiększa się udział nowych mediów. Rosnąca konsumpcja treści publikowanych w Internecie staje się okazją na kreatywną pracę dla twórczych osób, między innymi grafików, projektantów stron internetowych, copywriterów. Internet staje się także jednym z głównych kanałów marketingowych, co sprzyja popytowi na specjalistów od reklamy, pozycjonowania, zarządzania treścią, czy komunikacji elektronicznej. Wielu artystów korzysta z sieci jako dodatkowego, bezpośredniego kanału dystrybucji dla sztuki i kontaktu z własnymi fanami. Internet staje się narzędziem popularyzującym osobistą działalność w wielu dziedzinach. Umożliwia uzyskiwanie dodatkowych dochodów, a także utrzymanie dla coraz liczniejszej grupy ludzi.

Nieustanny rozwój technologii zastępującej pracę rąk ludzkich maszynami powoduje wzrost ilości miejsc pracy dla ludzi, którzy będą musieli je zaprojektować, zbudować, zaprogramować ich działanie i zapewnić serwis w wypadku awarii. Automatyzacja stworzy miejsca pracy dla przedstawicieli kierunków ścisłych, inżynierów robotyki, automatyki, mechaniki. Mimo likwidacji stanowisk produkcyjnych nie obserwujemy obecnie spadku popytu na jednorodne produkty, które były na nich wytwarzane. Da się jednak zaobserwować wzrost popytu na przedmioty wyjątkowe i dostosowane do indywidualnych potrzeb. Na rynku stają się coraz popularniejsze zakłady rzemieślnicze oraz manufaktury, które oferują unikalne produkty. Trend ten wydaje się bezpieczną ścieżką kariery dla osób uzdolnionych manualnie oraz kreatywnych.

W najbliższej przyszłości czeka nas wiele zmian na rynku pracy. Mimo to istnieje kilka zawodów, które wielu uważa za ponadczasowe. Amerykański futurysta Alvin Toffler w 1970 roku przewidywał nadejście rewolucji całkowicie zmieniającej charakter aktywności zawodowej. Zidentyfikował on jednak kilka zawodów mających utrzymać swoje znaczenie niezależnie od sytuacji. Zdaniem Tofflera zatrudnienie zawsze znajdą: artyści, kapłani, przedsiębiorcy pogrzebowi, poborcy podatkowi i kontrolerzy, policjanci, żołnierze, politycy, zawody związane z wyglądem np. fryzjerzy i kosmetyczki.

Rozważając potencjalne zawody przyszłości warto jeszcze przedstawić kilka kierunków, których warto unikać wybierając przyszłą posadę, lub ścieżkę rozwoju kariery. Przede wszystkim nie należy wybierać branż, które aktualnie ograniczają zatrudnienie lub wręcz organizują zbiorowe zwolnienia. Sektory charakteryzujące się coraz większą podatnością na automatyzacją i silnym naciskiem na ograniczanie kosztów nie wróżą pozytywnie stałości zatrudnienia. Z reguły koszty pracy mają duży udział w budżecie przedsiębiorstw i coraz więcej osób rozważa zastąpienie pracowników maszynami w każdej możliwej dziedzinie. Inwestycje w automatykę oraz robotykę mają tę przewagę nad rozbudową kadry, że po zakończeniu procesu koszty obsługi oraz utrzymania maszyn są znacznie niższe od kosztów zarządzania zasobami ludzkimi. Nawet jeżeli koszt inwestycji jest potencjalnie duży, szczególnie w przemyśle, pozwalają one pracować praktycznie nieprzerwanie z minimalnym nadzorem nad procesem produkcji.

Wiele prostych prac w sektorze usługowym może zostać wkrótce zastąpionych urządzeniami umożliwiającymi samoobsługę. Trend ten jest szczególnie widoczny w handlu bezpośrednim. Firmy starają się uprościć wszystkie możliwe procesy lub dzielą je na zadania, które  mogą zostać zrealizowane przez oprogramowanie. Szukając zatrudnienia, trzeba wystrzegać się przede wszystkim powtarzalnych i monotonnych prac o niskim poziomie skomplikowania. Generalizując podejście do pracy w przyszłości, warto jest rozwijać specjalistyczne umiejętności pozwalające wykonywać złożone oraz skomplikowane procesy w rozwojowych branżach. Najpewniejszą praca dostępna będzie w przyszłości w sektorach, które szybko się zmieniają, wymagają od pracowników dużej elastyczności oraz chęci do ciągłego rozwoju i nauki. Pamiętajmy również, że czas tak zwanych „bezpiecznych posad” już minął, teraz bezpieczeństwo utrzymania się w cenie na rynku stwarzamy sobie sami, dbając nieustannie o swoją konkurencyjność i jakość oferowanej pracy/produktu/usług.

Technologia przyszłości

Niektórzy przewidują, że w przyszłości czeka nas era pracy zdalnej, bez etatów, w której większość ludzi będzie w stanie pracować z domu. Nie będziemy już związani tylko z jedną firmą. Zamiast tego czeka nas praca na wielu kontraktach i wykonywanie zleceń dla różnych podmiotów. Wizja takiej przyszłości jest silnie związana z indywidualizacją ścieżki rozwoju kariery oraz umiejętności każdego z nas. Indywidualna działalność firmowana własnym nazwiskiem pozwoliłaby dostosować warunki pracy do unikalnej sytuacji i potrzeb większości pracowników. Rynek pracy przyszłości byłby więc rzekomo oparty przede wszystkim na współpracy dążącej do zaspokojenia indywidualnych potrzeb ludzi zamiast nadrzędnych celów organizacji.

Gwałtowny rozwój technologii miałby potencjał stworzyć zupełnie nowy globalny system ekonomiczny. System oparty na dostępie do maszyn i kapitału zamiast pracowników. Urzeczywistnienie takiego scenariusza oznaczałoby niespotykany dotychczas wzrost rozwarstwienia społecznego oraz eskalację napięć między bogatą, przedsiębiorczą i rozwijającą się a pasywną, zubożałą częścią ludzkości.

Poza rozwojem robotyki i automatyzacji ogromny wpływ na obecny system ekonomiczno-społeczny miałoby stworzenie sztucznej inteligencji. W przyszłości sztuczna inteligencja mogłaby zastąpić ludzi w praktycznie każdej dziedzinie. Stworzenie inteligentnego systemu, nieograniczonego biologicznymi aspektami natury, z dostępem do całej stworzonej dotychczasowo wiedzy, miałoby potencjalnie dwa skrajne skutki. Rozwój takiej technologii mógłby doprowadzić do powstania utopijnej cywilizacji lub wręcz ją zniszczyć. Większość z nas spotkała się już z obrazem niszczycielskiej technologii przyszłości prezentowanym przez autorów wielu filmów i książek. Inteligentne urządzenia mają jednak ogromny potencjał. Wystarczy sobie jedynie wyobrazić maszyny niewymagające obsługi ze strony ludzi, które są w stanie same siebie naprawić i same się powielają. Technologia ta mogłaby wyeliminować obecny system oparty na wartości przypisywanej pieniądzu. Praca ludzka w celu zarobkowym nie byłaby już konieczna. Rozwój sztucznej inteligencji ukierunkowanej na poprawę naszego życia i sprawiedliwy podział zasobów mógłby stać się podstawą nowej rzeczywistości. Inteligentne komputery byłyby w stanie zaprojektować nowe maszyny i roboty. Każda kolejna wersja charakteryzowałaby się większą efektywnością, a inteligentny system nie generowałby żadnych odpadów, dbając o przyszłość w długoterminowej perspektywie.

Tworząc technologię przyszłości, powinniśmy także zastanowić się nad globalnymi celami, jakie mogłyby przyświecać rozwojowi naszej cywilizacji. Idealny ustrój przyszłości oparty byłby na zarządzaniu zasobami, eliminowaniu strat i negatywnego wpływu na planetę oraz sprawiedliwego podziału zasobów, które niestety nie są niewyczerpane. Wielu futurystów uważa, że ludzkość dąży do budowy międzyplanetarnej cywilizacji. Taki kierunek mógłby być podyktowany koniecznością opuszczenia Ziemi zniszczonej naszym krótkowzrocznym działaniem opartym na zaspokajaniu osobistych pragnień i chciwości. Mimo że wiele osób neguje zmiany klimatu jako rzeczywiste, naukowcy są zgodni. Nasza działalność w przeciągu ostatnich wieków wyrządziła niewyobrażalne zmiany w całym ekosystemie, a dalsza bezczynność zagraża istnieniu niezliczonej liczby gatunków żyjących na Ziemi, w tym nam samym.

Wizja przyszłości „między gwiazdami” wydaje się bardziej marzeniem niż potencjalną rzeczywistością. Działania zmierzające do takiego rozwoju społecznego i cywilizacyjnego wymagałyby wyzbycia się wszystkich podziałów oraz globalnej mobilizacji. Koszty takich działań byłyby niewyobrażalne, chociaż postępująca dewastacja planety może nas jeszcze do tego zmusić. Z finansowego punktu widzenia o wiele taniej byłoby skorygować aktualne negatywne działania, niż dojść do punktu, w którym bezpowrotnie zdegradujemy nasze środowisko. Takie hipotetyczne społeczeństwo ponad podziałami, byłoby w stanie naprawić zniszczenia dokonane przez poprzednie pokolenia. Niestety większość z nas jest zbyt krótkowzroczna lub samolubna, by świadomie podejść do zagadnień związanych z przyszłością całej Ziemi. Większość odkryć, jakich dokonaliśmy w przeszłości, miała swoje pozytywne i negatywne strony. Narzędzia, jakie budujemy, mogą być wykorzystane, by tworzyć lub niszczyć. Technologia przyszłości będzie miała identyczny potencjał. Tylko od nas zależy, jak ją wykorzystamy.

Bibliografia:

  1. Zawody przyszłości. Gdzie zarobisz najwięcej, http://www.wprost.pl/ar/508554/Zawody-przyszlosci-Gdzie-zarobisz-najwiecej/
  2. Czy postęp technologiczny kreuje bezrobocie?, http://www.kapitalizm.republika.pl/postep.html
  3. Pracy nigdy nie zabraknie, http://www.kapitalizm.republika.pl/praca.html
  4. Najbardziej przyszłościowe zawody, http://www.studia.net/zawody-przyszlosci/5095-najbardziej-przyszlosciowe-zawody
  5. 8 zawodów przyszłości (nie tylko) dla humanistów, http://kariera.pracuj.pl/rekrutacja/8-zawodow-przyszlosci-nie-tylko-dla-humanistow/
  6. Jaki zawód wybrać – zobacz zawody pewnej przyszłości, http://www.wsb.pl/jaki-zawod-wybrac-zobacz-zawody-pewnej-przyszlosci
  7. Technologia bezrobocia, http://www.teberia.pl/technologia-bezrobocia/
  8. Wpływ robotyzacji na konkurencyjność polskich przedsiębiorstw, Marcin Peterlik, dr Bohdan Wyżnikiewicz, Krzysztof Łapiński, http://www.ibngr.pl/Publikacje/Raporty-IBnGR/Wplyw-robotyzacji-na-konkurencyjnosc-polskich-przedsiebiorstw
  9. Koniec ery etatów, http://coaching.focus.pl/praca/jak-przetrwac-w-korporacji-koniec-ery-etatow-705
  10. Rifkin Jeremy, Koniec pracy Schyłek siły roboczej na świecie i początek ery postrynkowej, Wrocław, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2001
  11. Nowe technologie: motor czy zabójca rynku pracy? http://www.egospodarka.pl/126150,Nowe-technologie-motor-czy-zabojca-rynku-pracy,1,39,1.html